Antologia SF - Stare Dobre Czasy 2001 pdf

Stare Dobre Czasy Antologia SF Wybór i Redakcja Gardner Dozois Spis treści Wstęp A.E. van Vogt - Rull Ja - pdf za darmo

10 downloads 5350 Views 2MB Size

Story Transcript


Stare Dobre Czasy

Antologia SF Wybór i Redakcja Gardner Dozois

Spis treści

Wstęp A.E. van Vogt - Rull James H. Schmitz - Druga noc lata L. Sprague de Camp - Gwizdek Galtona Jack Vance - Nowy Najwyższy C.M. Kornbluth - Ta cząstka chwały Leigh Brackett - Ostatnie dni Shandakoru Murray Leinster - Misja badawcza Poul Anderson - Ludzie Nieba Gordon R. Dickson - Człowiek w torbie na listy Cordwainer Smith - Male ketki mamy Hetki Brian W. Aldiss - Rodzaj sztuki H. Beam Piper - Bóg prochu Ursula K. Le Guin - Naszyjnik Semley Fritz Leiber - Pojedynek Roger Zelazny - Bramy jego twarzy, lampy jego ust James Tiptree Jr. - Matka w niebie diamentów

O Autorze tej antologii

Gardner Dozois już od ponad dziesięciu lat jest redaktorem naczelnym „Asimov’s Science Fiction”. W tym czasie wielokrotnie zdobywał Hugo dla Najlepszego Wydawcy Roku. Jest autorem powieści „Nightmare Blue” (wraz z George’em Alekiem Effingerem) oraz „Strangers ”; jego opowiadania, które przyniosły mu dwie Nebule, zostały zebrane w „Geodesic Dreams”. W innym zbiorze, zatytułowanym „Slow Dancing Through Time”, znajdują się utwory napisane wspólnie m.in. z Jackiem Dannem, Michaelem Swanwickiem oraz Susan Carper. Urodzony w Salem w stanie Massachusetts mieszka obecnie w Filadelfii.

Oto osoby, którym pragnę serdecznie podziękować za pomoc:

Susan Casper, Janet Kagan, Barry N. Malzberg, Darrell Schweitzer, Virginia Kidd, Vaughne Lee Hansen, Kirby McCauley, Kay McCauley, Ralph M. Vicinanza, Chris Lotts, Richard Curtis, Ginjer Buchanan, Jennifer Uram, Mark McCloud, Eleanor Wood, Ashley D. Grayson, Dan Hooker, Gordon R. Dickson, David W. Wixon, Poul Anderson, Brian W. Aldiss, L. Sprague de Camp, Catharine Crook de Camp i oczywiście specjalne podziękowania dla mojego własnego wydawcy przy tym projekcie, Gordona Van Geldera. Gardner Dozois

Wstęp

Mawiamy w skrócie, że dorośliśmy od magazynów pulpowych do ”Astounding” i od „Astounding” do obecnego stanu oświecenia. To kłamstwa. Czytamy pulpę i „ASF ”jednocześnie i równie zachłannie, to są dwie strony tej samej monety, a nasz wyjątkowy związek z pulpą był bardziej intrygujący, bardziej świeży, nawet bardziej szczery niż wielce szacowny związek z „Astounding”. Nasze obecne oświecenie, które niewątpliwie przygaśnie z perspektywy nadchodzących lat, nie pochodzi w linii prostej od „ASF”, tylko od skomplikowanych interakcji miłości i nienawiści do pulpy i „nowoczesnej fantastyki naukowej”, buzujących w naszym wnętrzu. Algin Budrys, „The Magazine of Fantasy Science Fiction”, styczeń 1977

Fantastyka naukowa może być oknem na światy, których inaczej nigdy nie zobaczymy, pokazywać ludzi i istoty, których inaczej nigdy nie spotkamy, odkrywać działanie wewnętrznych mechanizmów naszego społeczeństwa, które trudno nam dostrzec, umożliwić spojrzenie na naturę ludzką i postawy moralne z perspektywy nieosiągalnej w inny sposób; może przygotować nas na nieuniknione i czasami przerażające zmiany, posłużyć jako amortyzator szoku przyszłości; może ostrzegać i straszyć, może być gniewna i karząca, może być smutna i elegijna, może być mądra i głęboka - ale czasami jest tylko zabawna. Czasami to „tylko” czysta rozrywka. Czasami to przygoda - ten rodzaj przygody dostępny tylko tutaj, gdzie nowe światy otwierają się przed nami, czekając na odkrycie i zbadanie, a straszliwe nowe niebezpieczeństwa, niewyobrażalne na znajomej starej Ziemi, zagrażają na każdym kroku. „Zabawa” to termin niezbyt popularny w naszym współczesnym zabieganym, udręczonym, poważnym - jeśli nie wręcz ponurym - społeczeństwie, gdzie każdy wciąż czujnie ogląda się przez ramię z obawy przed krachem na giełdzie, atakiem nuklearnym, uderzeniem asteroidy, wirusem Ebola, El Nino, globalnym ociepleniem, zniszczeniem warstwy ozonowej, kwaśnym deszczem, kancerogennymi składnikami w jedzeniu, chorobą wściekłych krów, promieniowaniem mikrofalowym, pustynnieniem, porywaczami z latających talerzy, szalonymi dyktatorami, złowrogimi rządowymi spiskami, zakusami korporacji i wszelkimi innymi zagrożeniami, które codziennie wiszą nam nad głową na cienkim włosku. Zabawę w gruncie rzeczy często traktuje się jak karygodne folgowanie niskim popędom w czasach, kiedy mamy Ważniejsze Rzeczy do roboty. Nikt jednak, choćby najbardziej zaangażowany, skupiony i obowiązkowy, nie może być poważny przez cały czas. Czasami trzeba się odprężyć i rozerwać.

To samo dotyczy fantastyki naukowej jako gatunku, nawet jeśli staje się poważna, głęboka i problemowa. Czasami pisarze klecą po prostu zabawną, na wskroś przygodową historyjkę z szybką akcją i bez żadnych ograniczeń, czystą rozrywkę, gdzie wszelkie poważniejsze implikacje czy problemy społeczne - które występują nawet w pozornie najbardziej powierzchownych utworach wyrażają się głównie w podtekstach, ponieważ na pierwszy plan wysuwa się akcja, zaskoczenie, koloryt i - kolejny niemodny termin - przygoda. Właśnie coś takiego ludzie mają na myśli, kiedy mówią: „już się nie pisuje takich rzeczy”. Owszem, pisuje się, co mam nadzieję zademonstrować w antologii następnej po tej, którą trzymacie w ręku; nadam jej tytuł Nowe dobre czasy. Natomiast do niniejszej książki celowe wydawało się - w czasach kiedy fantastyka przygodowa, chociaż wciąż obecna, traktowana jest bardziej krytycznie i chyba mniej ceniona niż inne gatunki SF - włączenie kilku klasycznych przygodowych opowiadań fantastycznonaukowych. Opowiadania te wciąż bronią się jako przygodowe, równie świeże, wciągające i zabawne jak rzeczy pisane współcześnie, lecz to one pomogły ukształtować gatunek i zawierają w sobie ziarna znacznie późniejszych dokonań oraz wielu jeszcze nie powstałych. Podobnie jak przy moich wcześniejszych retrospektywnych antologiach, Modern Classics of Science Fiction, Modern Classic Short Novels of Science Fiction i Modem Classics of Fantasy, o mojej motywacji w dużym stopniu zadecydowała walka o zachowanie historycznej ciągłości gatunku, ponieważ proces zapominania zachodzi coraz szybciej i obecnie nawet rzeczy wydane na początku lat osiemdziesiątych, czyli całkiem niedawno, są wyczerpane i niedostępne. Żywot książki na księgarskiej półce trwa teraz tak krótko, a wznowienia po wyczerpaniu nakładu zdarzają się tak rzadko, że młody czytelnik prawdopodobnie nigdy nie miałby okazji zapoznać się z tymi opowiadaniami, nawet słynnymi w swoim czasie, nawet laureatami nagrody Hugo; wielu młodych czytelników pewnie nawet nie słyszało o autorach, których teksty tutaj zebrałem, co odkryłem ze zgrozą podczas rozmów z bystrymi i oczytanymi młodymi ludźmi, uważającymi się za prawdziwych fanów SF, chociaż nie znają Cordwainera Smitha, Alfreda Bestera, Fritza Leibera, Leigh Brackett, Jamesa Schmitza, Murraya Leinstera ani A.E. van Vogta (a nawet jeśli znają te nazwiska, większość nigdy nic tych autorów nie czytała). Ta książka i jej podobne oraz wznowienia klasycznych dzieł, które wciąż sporadycznie ukazują się w wydawnictwach takich jak NESFA Press, Tor, Tachyon Press i White Wolf, to bandaże na otwartej ranie - niestety jednak na razie nie znamy lepszego lekarstwa. Odkryłem ku mojemu zdumieniu, że wielu osobom wcale nie zależy na starych tekstach i nawet nie zamierzają ich czytać. Taka postawa wydaje się mówić, że nie warto zawracać sobie głowy żadną książką niewydaną w ciągu ostatnich pięciu lat. Kogo obchodzi kupa starych zapleśniałych pulpowych historyjek? Niestety takie podejście oznacza, że wyrzucamy na śmietnik kawał historii gatunku. Ignorancja wobec przeszłości sprawia, że nie potrafimy zrozumieć (czy nawet docenić) teraźniejszości, a tym bardziej nie mamy bladego pojęcia, dokąd zmierzamy w przyszłości i dlaczego. Poza tym ja osobiście nie uważam, że te stare historyjki są zapleśniałe - moim zdaniem większość czytelników znajdzie w tej książce równie wiele lub nawet więcej rozrywki niż w tekstach współczesnych. Stare wino nie zawsze bywa najlepsze - ale też nie zawsze zmienia się w ocet. Jak zwykle przy retrospektywnych antologiach, kiedy już zasiadłem do pracy, stwierdziłem, że

chciałbym zamieścić o wiele więcej opowiadań, niż pozwala objętość książki. Musiałem dokonać ostrej selekcji. Od czasów gdy podgatunek przygodowej fantastyki naukowej zaczął wyłaniać się z obszerniejszej i starszej tradycji przygodowej pulpy jako takiej, forma powoli konkretyzująca się jako najbardziej typowa dla fantastyki naukowej (różniąca się od historii typu „zaginiony świat, zaginiona cywilizacja”, których korzenie sięgają połowy XIX wieku - zwykle różniąca się też od poważniejszej w tonie, powolniejszej „wizyty w społeczeństwie przyszłości” popularnej u Hugo Gernsbacka i innych wydawców, którzy zwłaszcza po Wellsie skłaniali się ku utopijnym polemikom i biegali na wycieczki z przewodnikiem po Great Steam Grommet Works) to była Przygoda w Kosmosie. Chociaż przygodowa fantastyka naukowa posiadała zawsze - i posiada do dziś - również inne odłamy, kosmiczna przygodówka albo Space opera pozostają chyba najbardziej charakterystyczną odmianą fantastyki przygodowej. Toteż takie opowiadania przede wszystkim wybrałem do tej antologii (chociaż włączyłem również historię rozgrywającą się na alternatywnej Ziemi, a także historię rozgrywającą się na zniszczonej Ziemi przyszłości po nuklearnej zagładzie, i wolałbym świętoszkowato udawać, że postanowiłem zachować bezstronność i niczego nie pominąć, ale tak naprawdę zrobiłem tak, ponieważ te opowiadania są świetne i zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie w dzieciństwie, wprost nie mogłem się oprzeć). Postanowiłem również, że bez względu na warstwę przygodową opowiadanie musi również kwalifikować się do prawdziwej fantastyki naukowej według kryteriów estetycznych oraz poziomu wiedzy naukowej w tamtych czasach; nie chciałem stereotypowych kowbojskich historyjek przerobionych na fantastykę naukową za pomocą prostej metody, że konia zastępujemy statkiem kosmicznym, rewolwer zamieniamy na blaster i tak dalej; zgodnie z tym wymogiem pominąłem również większość rzeczy z „Weird Tales” z lat trzydziestych i „Planet Stories” z lat czterdziestych, należących do gatunku horroru...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.