Banks Maya 2

Spis treści O książce O autorce Tej autorki Dedykacja Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozd - pdf za darmo

19 downloads 82225 Views 2MB Size

Story Transcript


Spis treści O książce O autorce Tej autorki Dedykacja Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 Rozdział 6 Rozdział 7 Rozdział 8 Rozdział 9 Rozdział 10 Rozdział 11 Rozdział 12 Rozdział 13 Rozdział 14 Rozdział 15 Rozdział 16 Rozdział 17 Rozdział 18

Rozdział 19 Rozdział 20 Rozdział 21 Rozdział 22 Rozdział 23 Rozdział 24 Rozdział 25 Rozdział 26 Rozdział 27 Rozdział 28 Rozdział 29 Rozdział 30 Rozdział 31 Rozdział 32 Rozdział 33 Rozdział 34 Rozdział 35 Rozdział 36 Rozdział 37 Rozdział 38 Rozdział 39 Rozdział 40 Rozdział 41 Rozdział 42

Rozdział 43

O książce Trylogia erotyczna Bez tchu powstała na fali popularności powieści E.L. James Pięćdziesiąt twarzy Greya. Gabe, Jace i Ash to młodzi biznesmeni, jedni z najbardziej wpływowych ludzi w kraju. Zawsze dostają wszystko, czego chcą, bez względu na cenę, szczególnie w łóżku. Bez najmniejszych skrupułów realizują swoje najskrytsze fantazje seksualne. Dlatego kiedy Jace spotyka na przyjęciu filigranową brunetkę, nie przypuszcza, że tym razem to nie on będzie dyktował warunki. Na przyjęciu zaręczynowym siostry Jace Crestwell zwraca uwagę na filigranową brunetkę, która wpada w oko również jego przyjacielowi. Ten drugi właśnie, Ash McIntyre, wpada na pomysł trójkąta na jedną noc. Jace wcale nie jest zachwycony tą propozycją, a przecież nie jest tajemnicą, że ci dwaj lubią się zabawiać w ten sposób i nie widzą nic złego w seksie z jedną kobietą, która zna zasady gry i je akceptuje. Tym razem jednak Jace godzi się na ten układ wyłącznie z jednego powodu: nie chce się przyznać, że dziewczyna wzbudziła w nim większe zainteresowanie niż inne kobiety. Pożałuje tego, kiedy uświadomi sobie, że Bethany Willis – tak nazywa się nieznajoma, zupełnie niepodobna do wcześniejszych kochanek – niemal całkowicie zawładnęła jego myślami. Obraz dłoni Asha na ciele Bethany będzie prześladował Jace’a i wystawi na próbę ich wieloletnią przyjaźń.

MAYA BANKS Pisarka amerykańska, autorka popularnych powieści z gatunku romansu współczesnego, romansu historycznego oraz erotyki. Na fali sukcesów trylogii Pięćdziesiąt twarzy Greya napisała trzy tomy bestsellerowego cyklu Bez tchu – Szaleństwo zmysłów, Gorączkę ciała i Pożar krwi. Banks mieszka w stanie Texas z mężem i trójką dzieci. www.mayabanks.com

Trylogia BEZ TCHU Mai Banks SZALEŃSTWO ZMYSŁÓW GORĄCZKA CIAŁA POŻAR KRWI

Naprawdę wspaniałym przyjaciołom, którzy zawsze mnie wspierają. Wiecie, kogo mam na myśli. Kocham was!

Rozdział 1 Jace Crestwell poklepał Gabe’a Hamiltona po ramieniu, a kiedy przyjaciel się odwrócił, Jace uśmiechnął się do niego szeroko. – Już wystarczająco długo miałeś dla siebie moją siostrę. Odbijany! Teraz ja chcę z nią zatańczyć. Gabe nie wyglądał na zachwyconego. On i Mia tańczyli, przyklejeni do siebie, już od godziny, a mimo to cofnął się o krok niechętnie. Mia natomiast uśmiechnęła się promiennie, gdy miejsce Gabe’a zajął Jace. Sala balowa hotelu Bentley była świątecznie udekorowana, bo Mia uwielbiała Boże Narodzenie, a Gabe zrobiłby niemal wszystko, żeby uszczęśliwić narzeczoną. Nie tracił czasu, gdy mu na czymś zależało. Zaczął planować przyjęcie zaręczynowe już w chwili, gdy wsuwał Mii na palec pierścionek zaręczynowy – tak jakby się bał, że dziewczyna się rozmyśli, jeśli szybko nie nastąpi dalszy ciąg. Jace z rozbawieniem obserwował, jak przyjaciel zabiega o kobietę. To, że tą kobietą była Mia, wydawało mu się trochę dziwne, ale ponieważ siostra sprawiała wrażenie szczęśliwej, cieszył się razem z nią. – Dobrze się bawisz, maleńka? – zapytał, okręcając ją na parkiecie. Jej twarz się rozjaśniła. – Jest fantastycznie, Jace. Naprawdę magicznie. Nie mogę uwierzyć, że Gabe zorganizował to tak szybko. Jest… idealnie. Jace odpowiedział uśmiechem. – Cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Gabe będzie dla ciebie dobry, bo inaczej skopię mu tyłek. Zapowiedziałem mu to wyraźnie. Spojrzała na niego spod zmrużonych powiek. – Jeśli nie będzie dla mnie dobry, to ja skopię mu tyłek, możesz być spokojny. Jace odrzucił głowę do tyłu i zaśmiał się głośno. – Nie mam co do tego wątpliwości. Ale sam tego chciał. Nie mogę się nadziwić, jak ci się to udało. Mia spoważniała i Jace ściągnął brwi. Zastanawiał się, co ją gnębi w taki wieczór, gdy powinna być w siódmym niebie. – Wiem, ile dla mnie poświęciłeś – powiedziała cicho. – Zawsze wydawało mi się, że się nie ożeniłeś i nie masz dzieci ze względu na mnie. Popatrzył na nią, jakby zwariowała. – Może więc powinieneś już przestać się o mnie martwić – ciągnęła. – Bo wiesz… – Nie, nie wiem – przerwał jej. Pokręcił głową. – Chyba oszalałaś, Mio. Po pierwsze, to, że wychodzisz za mąż, nie znaczy, że przestanę się o ciebie troszczyć, więc daj sobie spokój. Po drugie, naprawdę sądzisz, że gdybym się ożenił, zwłaszcza wtedy, kiedy byłaś młodsza, byłoby nam łatwiej? Tobie i mnie? Po prostu oprócz nadopiekuńczego, apodyktycznego brata miałabyś jeszcze zastępczą matkę. Mia zatrzymała się w pół kroku, zarzuciła bratu ręce na szyję i uściskała go mocno. – Nie żałuję, że to ty mnie wychowywałeś. Wspaniale się spisałeś. Pod każdym względem. Zawsze będę ci wdzięczna za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. I co poświęciłeś. Odwzajemnił uścisk, wciąż kręcąc głową. Wariatka. Totalna wariatka. Była uszczęśliwiona zaręczynami z Gabe’em i chciała, żeby wszyscy, których kochała, także byli szczęśliwi. No tak… On i Ash chyba powinni zwiewać, gdzie pieprz rośnie.

– To nie było żadne poświęcenie, Mio. Ja też niczego nie żałuję. Czy nigdy nie przyszło ci do głowy, że po prostu nie chciałem się ożenić i mieć dzieci? Odsunęła się od niego, marszcząc czoło, a potem spojrzała w bok, na Asha, który stał po przeciwnej stronie sali i rozmawiał z Gabe’em. – Owszem, przyszło mi to do głowy. Jace stłumił westchnienie. Było jasne, że Mia doskonale wie o nim i Ashu: że lubią sypiać w trójkącie z jedną kobietą. Nie było to coś, co siostra powinna wiedzieć o bracie, ale cóż… Nie chciał się tłumaczyć ze swojego stylu życia ani z upodobań seksualnych, a już na pewno nie zamierzał rozmawiać na ten temat z młodszą siostrą. – Baw się ostro i pozostań wolny – rzucił tytułem wyjaśnienia. Mia ściągnęła brwi i spojrzała mu w oczy. Jace parsknął śmiechem. – To nasza dewiza. Naszej trójki: Gabe’a, Asha i moja. Tylko że Gabe się zmienił, przez ciebie. Co nie znaczy, że Ash i ja pójdziemy jego śladem. – Zlituj się – rzuciła, przewracając oczami. – Mówisz tak, jakby Gabe był jakimś pantoflarzem. Jace odchrząknął. – Uderz w stół, a nożyce się odezwą… – Powiem mu, co mówiłeś! – ostrzegła, waląc go w ramię. Jace zaśmiał się znowu. – Ponieważ chodzi o ciebie, nawet by się nie obruszył. Zresztą to dobrze. Chcę, żeby traktował cię jak należy. Przerwał im Ash, który wszedł między nich i wziął Mię w ramiona. – Teraz moja kolej – oświadczył. – Gabe zaraz się o nią upomni, więc skorzystam z okazji, że rozmawia z rodzicami, i zatańczę z twoją siostrą – powiedział do przyjaciela. Jace pochylił się i pocałował Mię w czoło. – To twój wieczór, mała. Chcę, żebyś zapamiętała go na zawsze. Baw się. – Dziękuję, Jace. Kocham cię. – Jej uśmiech rozjaśnił całą salę. Jace pogłaskał ją po policzku i odsunął się, ustępując miejsca Ashowi. Przeszedł na drugą stronę sali i odwrócił się, aby zobaczyć, co się dzieje na przyjęciu. Na życzenie Gabe’a i Mii była to kameralna impreza, bo oboje chcieli świętować swoją miłość w gronie najbliższych. Brzmiało to okropnie ckliwie, ale wystarczyło spojrzeć na tych dwoje, aby się zorientować, że są w sobie zakochani po uszy. Jace wciąż nie był do końca pewny, czy jest zadowolony, że najlepszy przyjaciel związał się z jego siostrą. Było między nimi czternaście lat różnicy, a w dodatku Gabe lubił szczególny rodzaj seksu. Jace się skrzywił, przypomniawszy sobie scenę, na którą się natknął, gdy kilka tygodni wcześniej bez uprzedzenia wpadł do Gabe’a. Szkoda, że nie miał wtedy bielma na oczach, bo są sytuacje, w których brat nie powinien oglądać młodszej siostry. Nie był pewien, czy Mia naprawdę wie, w co się pakuje, ale Gabe miał na jej punkcie fioła. Do diabła, facet ukorzył się przed całym Nowym Jorkiem, żeby ją odzyskać, więc chyba będzie umiała sobie z nim poradzić. Jace starał się o tym nie myśleć. Westchnął, patrząc na zaproszonych gości i odświętną scenerię. Mia była dla niego najważniejsza, odkąd ich rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Była ich późnym dzieckiem, efektem „wpadki”, ale ją uwielbiali, tak samo jak on. Ich śmierć całkowicie odmieniła życie i jego, i jej. Nagle, podczas studiów w college’u, do tej pory zajęty piciem piwa, dziewczynami i im-

prezowaniem z Gabe’em i Ashem, musiał zaopiekować się sześcioletnią Mią. Gabe i Ash bardzo mu pomagali i to pod wieloma względami scementowało ich przyjaźń. Przypuszczał więc, że powinien się cieszyć, oddając siostrę, gdy była już dorosła i samodzielna, jednemu z dwóch najlepszych przyjaciół. Pomyślał, że teraz, gdy nie musi już jako jedyny troszczyć się o Mię, będzie mu lżej. Nie chodziło o to, że chciał się od niej oddalić; wiedział jednak, że od tej pory wszystko będzie inaczej. Mia była w poważnym związku, i nie sądził, żeby w przyszłości przychodziła do niego ze swoimi problemami jak dawniej. Ta myśl powinna przynieść mu ulgę, a mimo to poczuł smutek, że siostrzyczka nie będzie go już tak potrzebowała jak dotychczas. Jego wzrok spoczął na młodej kobiecie, która zbierała kieliszki i talerze ze stołów. Już drugi raz zwrócił na nią uwagę, choć pojawiała się na sali rzadko, tylko od czasu do czasu, żeby posprzątać. Nie należała do obsługi. Nie widział, żeby krążyła z tacami pełnymi przekąsek lub szampana. Miała na sobie czarne spodnie, białą zapinaną bluzkę i fartuszek. Przyglądał jej się przez dłuższą chwilę, zanim sobie uświadomił, że go zainteresowała. Nie pasowała do tego miejsca. Nie bardzo jednak wiedział, dlaczego odnosi takie wrażenie. Im dłużej na nią patrzył, tym bardziej dochodził do przekonania, że powinna być raczej gościem na przyjęciu, a nie sprzątać po jego uczestnikach. Włosy miała upięte niedbale w kok, jak czasami Mia, co wyglądało bardzo sekso...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.