Fakty i Mity 05 517

ISSN 1509-460XINDEKS 356441 http://www.faktyimity.pl Nr 5 (517) 4 LUTEGO 2010 r. Cena 3,90 zł (w tym - pdf za darmo

12 downloads 83035 Views 14MB Size

Recommend Stories


Fakty i Mity 05 - 2012
ISSN 1509-460XINDEKS 356441 http://www.faktyimity.pl NNrr 55 ((662222)) 99 LLUUTTEEGGOO 22001122 rr.. - pdf za darmo

Fakty i Mity 05 674
ISSN 1509-460XINDEKS 356441 http://www.faktyimity.pl NNrr 55 ((667744)) 77 LLUUTTEEGGOO 22001133 rr.. - pdf za darmo

Fakty i Mity 05-2013
ISSN 1509-460XINDEKS 356441 http://www.faktyimity.pl NNrr 55 ((667744)) 77 LLUUTTEEGGOO 22001133 rr.. - pdf za darmo

Story Transcript


RAPORT: POLSKIE DZIECI NAJBIEDNIEJSZE W EUROPIE ! Str. 10 INDEKS 356441

ISSN 1509-460X

http://www.faktyimity.pl

Nr 5 (517) 4 LUTEGO 2010 r. Cena 3,90 zł (w tym 7% VAT)

„Siać, siać, siać” – swoją życiową dewizę ojciec Tadeusz Rydzyk realizował, jak co roku w styczniu, za oceanem. Żniwa okazały się… bolesne. Suchej nitki na redemptoryście nie pozostawili nawet bogobojni Polonusi! ! Str. 6

! Str. 12

! Str. 7 ISSN 1509-460X

! Str. 14

2

Nr 5 (517) 29 I – 4 II 2010 r.

KSIĄDZ NAWRÓCONY

KOMENTARZ NACZELNEGO

FAKTY „Popatrzmy, dlaczego Radio Maryja jest atakowane. Ja jeszcze się ustosunkuję do tego, co było w Toronto i w Chicago. Bo tam był taki człowiek. Mamy jego zdjęcia, myślę, że trzeba to opublikować w „Naszym Dzienniku”, niech ludzie widzą” – wściekał się Rydzyk, telefonując do Radia Maryja prosto z Kanady. Poszło o to, że ktoś tatkę nagrywał, ktoś fotografował, a później ktoś to publikował w prasie, na przykład wypowiedź, że Polacy w kraju są głupi. Tato! „Taki człowiek” to był człowiek „FiM”. Jego zdjęcia na 6 str. „FiM”. Łyso? „Szoah (zagłada) to żydowski wymysł i broń propagandowa” – powiedział portalowi Pontifex.Roma bp Pieronek. Kiedy zrobiła się chryja, oświadczył, że nic takiego nie mówił. Lewicowa ponoć „Krytyka Polityczna” ma nowego, etatowego dziennikarza. Został nim skrajnie prawicowy Cezary Michalski. Tak, tak... ten sam były wicenaczelny i komentator „Dziennika”, publicysta „Frondy”, wielki promotor Cejrowskiego. Dotychczas periodyk Sierakowskiego dość mocno wspierał się na dwóch lewych nogach. Teraz będzie miał trzecią. Pomiędzy. Mieszkańcy Radzymina są najszybsi na świecie! Nie czekając na beatyfikację, już wybudowali kościół pod wezwaniem Jana Pawła II. Pierwsze propozycje poświęcenia świątyni polskiemu papieżowi padły w Radzyminie 15 lat temu. Wówczas Wojtyła byłby uznany za pierwszego świętego za życia. Pewien Żyd z Nazaretu mógłby o tym tylko pomarzyć. Gdzie możesz mieć polskiego papieża? W sercu. To jasne. Ale i w kiblu też. Kafelki z podobizną JPII zamierza produkować firma Ceramika Paradyż. Na kafelku JPII będzie się modlić do Maryi. W tle niebieskie chmurki i napis „Totus Tuus”. Aha, jeszcze drobny detal: papież nie będzie stał na rykowisku. Po niesłychanym horrorze, czyli meczu polskich piłkarzy ręcznych ze Słowenią na Mistrzostwach Europy, do polskiego bramkarza, który łapał piłki nie do złapania, SMS-a wysłał kapelan sportowców ks. Edward: „Widziałem cuda” – napisał. Są takie chwile, że miliony wydawane rocznie na zastępy kapelanów przestają się liczyć... Kilkumiesięczny synek katoredaktora Terlikowskiego jest mądry. Sam redaktor to zaobserwował, kiedy karmił bobasa. Ten od małego ma wstręt do gumek. Na razie do smoczków, a później... wiadomo do czego. „Nie ma jak naturalnie, i on już to rozumie” – cieszy się na swoim blogu naczelny „Frondy”. „Ku.. wa”, „zajeb.. te i „h. j” – napisał ksiądz katecheta na szkolnej tablicy jednego z gimnazjów w Lublinie. Smarkaczy zamurowało, później ich rodziców. „Chciałem pokazać dzieciom, czym różnią się wulgaryzmy od grzechu wymawiania imienia Pana Boga nadaremno” – tłumaczył ksiądz. Tak czy owak, nauczyciel jest z niego do d.. y, bo słowo „ch. j” pisze się przez „ch”. Anna Sz. z Wolina miała w zwyczaju publicznie wymyślać swojemu sąsiadowi od pedałów. Została za to skazana przez sąd na wypłacenie odszkodowania i przeprosiny. Ale sąd kolejnej instancji podał wyrok w wątpliwość i zażądał od językoznawców, by sprawdzili, czy słowo „pedał” jest obraźliwe. Skąd, dla producentów rowerów na pewno nie jest. Tak jak dla meteorologów nie jest obraźliwe nazwanie sędziego „tumanem”. Albo dla glacjologów – „bałwan”. Muzeum Miasta Łodzi już cieszy się z tłumów zwiedzających, które wkrótce niechybnie się pojawią. A będzie co oglądać, bowiem wyeksponowana zostanie czapka i szarfa byłego już Kropiwnickiego! Co ludzie mają w sobie takiego, że lubią oglądać okropności, truchła i mumie? I łupież... Słowaccy duchowni (wyłączeni z Krk) domagają się od Watykanu pośmiertnej ekskomuniki JPII, bo „jego pontyfikat przesiąknięty był kłamstwem i heretyckim duchem Asyżu”. „Nie przyjmujcie od tych duchownych sakramentów” – apelują z kolei do wiernych biskupi papiescy. Teraz wierni nie wiedzą, komu wierzyć. 27 stycznia – włoska premiera książki ks. Odera „Dlatego jest święty. Prawdziwy Jan Paweł II”. Postulator procesu beatyfikacyjnego przytacza w niej nieznany dokument na dowód świętości Papy: podpisaną przez niego rezygnację z urzędu w przypadku długotrwałej, nieuleczalnej choroby. Faktycznie dowód. Tylko na co? Na niedotrzymanie słowa! Pierwszą potrzebą dla Haiti jest odbudowa katedry Notre Dame w Port-au-Prince – uznali francuscy biskupi i zachęcają wiernych do hojnych datków. Koszty nie powinny być zbyt wysokie. Do budowy świątyni można użyć gruzu z rozwalonych domów biedaków. Czego najbardziej potrzeba w zrujnowanym, przymierającym głodem Haiti? Biblii potrzeba! Najlepiej elektronicznej. Urządzenia zasilane fotoogniwami, czytające Biblię w języku kreolskim, dostarczane są z USA na wyspę w tysiącach sztuk. Ciekawe, czy na przykład ze 100 takich aparatów da się sklecić jakiś daszek nad głową. Grubo ponad stu Rosjan (w tym 50 dzieci) z ciężkim zatruciem trafiło do szpitala po wypiciu wody święconej w cerkwi w Irkucku. I stał się cud – na razie... nikt nie zmarł! „Legion” w reż. Scotta Stewarta to kolejna hollywoodzka produkcja, która wstrząsnęła biskupami. Film opowiada o tym, że Bóg stracił wiarę w ludzi i postanowił ich wyniszczyć (co już ponoć w historii miało miejsce). Watykan orzekł, że oglądanie filmu jest grzechem. Tym bardziej zapraszamy na jego kwietniową premierę w Polsce.

PiStytucja iedawno pisałem o lewicy i o tym, że w stadium rozdrobnienia (lewica pozaparlamentarna) i ułomności (SLD) nie ma ona żadnych szans na sprawowanie władzy. Tymczasem PiS zwyżkujące w sondażach musi budzić niepokój, a ponowne głosowanie postępowych Polaków na kandydatów PO może już nie mieć charakteru pospolitego ruszenia. Na to też zapewne liczą Kaczyńscy. Ostatnio wysmażyli oni projekt konstytucji IV RP, który można uznać za dzieło szaleńca. Można. W kręgu podejrzeń powinna jednak znaleźć się teza, że bliźniacy postawili wszystko na jedną kartę i chcą zdobyć władzę rękami Platformy. Powołany przez Tuska zespół ekspertów ds. zmian w konstytucji musi wziąć pod uwagę debilny (nie tylko z punktu widzenia interesów państwa) projekt PiS. Nie można wykluczyć, że Kaczyńscy bardzo liczą na to, że ich dzieło spodoba się Platformie, póki ta – zadufana w sobie – nie zacznie uwzględniać porażki w wyborach prezydenckich. Projekt PiS, który zakłada de facto dyktaturę prezydencką, robiłby wówczas za podrzuconą świnię. Dlaczego? Ponieważ PO musi zakładać dużo gorszy układ dla siebie w przyszłym sejmie. W takiej sytuacji perspektywa kontynuacji jej rządów, ale już z prezydenckiego pałacu, jest nie tylko kusząca, ale może się okazać jedynym wyjściem. Załóżmy, że wciąż obecnie silna Platforma poparłaby bliźniaczy projekt, i ten przeszedłby w głosowaniu choćby w okrojonej wersji. Przecież na jesieni kandydat PiS na białym koniu mógłby jakimś cudem wygrać. Przy czym w zakres słowa „cud” wchodzi tu m.in. powszechna agitacja z ambon. Ponadto Kaczory niewątpliwie mają nadzieję na zaostrzenie kryzysu, a być może już uzgodnili ze Śniadkową „Solidarnością” scenariusz strajków i protestów, które ruszą na wiosnę. W ciągu prawie 10 miesięcy wiele może się zmienić, a poparcie dla PO stopnieć wraz z zimowym śniegiem. Zwycięstwo kandydata PiS jest co najmniej niewykluczone – tym bardziej jeśli PiSowskie watahy wystawią w wyborach jastrzębia Ziobrę zamiast kaczki dziwaczki. A to jest niemal pewne. Tak więc jest się czego bać... Kiedy przeczytałem projekt konstytucji IV RP, włosy stanęły mi na karku. Przyszły prezydent dyktator będzie powoływał własnego premiera i ministrów, wydawał dekrety z mocą ustaw, ręcznie sterował prokuraturą, odwoływał i mianował sędziów wedle własnego widzimisię. Pośrednio lub bezpośrednio wszystko będzie mu podlegało. Zniknąć miałaby na przykład Krajowa Rada Sądownictwa, którą zastąpiłaby fasadowa Rada do spraw Sądownictwa. W art. 148 projektu PiS czytamy: „1. Przewodniczącym Rady do spraw Sądownictwa jest z urzędu Prezydent Rzeczypospolitej, a jego zastępcami są z urzędu Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i Minister Sprawiedliwości. 2. W skład Rady do spraw Sądownictwa wchodzą ponadto: 1) cztery osoby powołane przez Prezydenta Rzeczypospolitej oraz po dwie osoby powołane przez Sejm i Senat (...), 2) cztery osoby powołane przez Ministra Sprawiedliwości spośród sędziów (...)”. Tak więc spośród 16 osób z Rady większość byłaby ludźmi pałacu. Premier byłby wykonawcą poleceń, a właściwie chłopcem na posyłki, na przykład do podstawienia samolotu. Każdy prezydent z ramienia PiS gwarantuje nam wojnę lub co najmniej stan wyjątkowy. O tym

N

ostatnim jest w projekcie bardzo wiele. Na przykład art. 184 pkt 2: „W przypadkach niecierpiących zwłoki stan wojny ogłasza Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Prezesa Rady Ministrów”. Art. 185: „Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów wprowadza, w drodze rozporządzenia wydanego na podstawie ustawy, stan wojenny na części albo na całym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli Rzeczpospolita jest w stanie wojny lub stan wojenny jest konieczny ze względu na zewnętrzne zagrożenie bezpieczeństwa państwa”. Chyba nie trzeba dodawać, kto decyduje o tym, że zagrożenie wystąpiło, na przykład ze strony... jednorękich bandytów. W takim przypadku władzę nad wojskiem sprawuje Generalny Inspektor Sił Zbrojnych, którego oczywiście powołuje i odwołuje Wódz Naczelny – prezydent. A jeśliby jednak w Sejmie podniosły się jakieś samobójcze głosy oponentów, jest art. 188: „W razie przeszkód w działaniu Sejmu w czasie stanu wojennego lub stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej może wydawać, w zakresie niezbędnym do funkcjonowania państwa, rozporządzenia z mocą ustawy z pominięciem wymagań określonych w art. 62 ust. 1 i 2. W razie koni...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.