Reid B.B. - Fear You 02

Tłumaczenie w całości należy do autora książki – B.B. Reid. Tłumaczenie to jest tylko i wyłącznie na użytek - pdf za darmo

6 downloads 70709 Views 2MB Size

Recommend Stories


Reid B.B. - Fear You
Reid B.B. - Fear You - pdf za darmo

Reid B.B. - Fear Me
null - pdf za darmo

Story Transcript


Tłumaczenie w całości należy do autora książki – B.B. Reid. Tłumaczenie to jest tylko i wyłącznie na użytek własny i w celach promocyjnych danego autora w Polsce. Zabrania się rozpowszechniania. Zabrania się dystrybucji.

Tłumaczenie realizowane jest przez chomiki – kittylittlekate i Wajolkaa W publikacji pomaga chomik – regin-ka. Jeśli znajdziesz owe tłumaczenie na innym chomiku niż: 1) Wajolkaa 2) Kittylittlekate 3) AllureTeam Bardzo prosimy o takową informację. Walczmy z osobami, które przywłaszczają sobie naszą ciężką pracę! Robimy to dla was – czytelników, więc nie pozwólcie by kolejni z naszej ekipy rezygnowali. Kitty&Wiola

1

2

Drogi Dzienniku... _______________________________________________ 6 Rozdział 1 ______________________________________________________ 7 Rozdział 2 _____________________________________________________ 20 Rozdział 3 _____________________________________________________ 27 Rozdział 4 _____________________________________________________ 39 Rozdział 5 _____________________________________________________ 51 Rozdział 6 _____________________________________________________ 63 Rozdział 7 _____________________________________________________ 78 Rozdział 8 _____________________________________________________ 89 Rozdział 9 ____________________________________________________ 107 Rozdział 10 ___________________________________________________ 115 Rozdział 11 ___________________________________________________ 135 Rozdział 12 ___________________________________________________ 149 Rozdział 13 ___________________________________________________ 164 Rozdział 14 ___________________________________________________ 182 Rozdział 15 ___________________________________________________ 186 Rozdział 16 ___________________________________________________ 194 Rozdział 17 ___________________________________________________ 208 Rozdział 18 ___________________________________________________ 218 Rozdział 19 ___________________________________________________ 230 Rozdział 20 ___________________________________________________ 249 Rozdział 21 ___________________________________________________ 257 Rozdział 22 ___________________________________________________ 262 Rozdział 23 ___________________________________________________ 267 3

Rozdział 24 ___________________________________________________ 281 Rozdział 25 ___________________________________________________ 291 Rozdział 26 ___________________________________________________ 300 Rozdział 27 ___________________________________________________ 307 Rozdział 28 ___________________________________________________ 311 Rozdział 29 ___________________________________________________ 323 Rozdział 30 ___________________________________________________ 329 Rozdział 31 ___________________________________________________ 345 Rozdział 32 ___________________________________________________ 352 Rozdział 33 ___________________________________________________ 357 Rozdział 34 ___________________________________________________ 369 Rozdział 35 ___________________________________________________ 379 Rozdział 36 ___________________________________________________ 386 Rozdział 37 ___________________________________________________ 394 Rozdział 38 ___________________________________________________ 408

4

Dedykacja Ta część dedykowana jest każdemu sercu, które uwierzyło w tą książkę, w tą serię i we mnie.

5

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA

Drogi Dzienniku... Minęło już wiele czasu, a ja nadal tęsknię za rodzicami. Chciałabym, żeby zmienili zdanie i nie zostawiali mnie. Każdego dnia chodzę do nowej szkoły, gdzie on sprawia, że płaczę. Przypuszczam, że powinnam go nienawidzić, lecz jedyne czego pragnę, to mu pomóc.

6

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA

Rozdział 1 KEIRAN Trzy tygodnie wcześniej PIERWSZE CZTERDZIEŚCI OSIEM GODZIN spędziłem w sali na dołku, usiłując przekonać durnego detektywa, że nie próbowałem zabić własnego brata. Byli przekonani, że gdybym nie wpakował w niego kulki, wtedy w jakiś sposób nie byłbym odpowiedzialny za to, co mu się stało. Powiedziałem im wszystkim, żeby się pieprzyli. Ostatnie czterdzieści osiem godzin zmarnowałem szukając Mitcha. Mojego pieprzonego ojca. Wysunąłem się z czarnego, skórzanego fotela mojego samochodu i zanim w ogóle udało mi się zamknąć drzwi zostałem otoczony. Niezliczone kondolencje i pytania. Pochwały. Współczucie. Litość. To wszystko było zbędne. Styczność z tym wszystkim była nawet bardziej irytująca. Moja desperacja, by oderwać się od tego całego bajzlu, położyła się cieniem na jakości mojej oceny sytuacji i zanim udało mi się to przemyśleć, kolejny raz moja uwaga skierowała się w 7

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA kierunku najbliższej budzącej nadzieję gorącej lasce. Po raz setny zatrzepotała rzęsami, co było wręcz przesadne. Była idealna, z tego, co widziałem. Jeden uśmiech i od razu była na mnie. Wielkie cycki przycisnęły się do mojej klatki piersiowej, gdy ją złapałem. Moje dłonie momentalnie odszukały jej tyłek, ale gdy poczułem pod rękami jej miękkie, krągłe pośladki ogarnęło mnie rozczarowanie. Nic. Żadnego nawet drgnięcia. Ta laska sprawiła, że mój fiut, jedyne czego chciał to spuścić z siebie powietrze i umrzeć. Myślałem o sposobach, by zmienić swoje zdanie bez wprawiania jej w zakłopotanie, gdyż nie byłem kompletnym fiutem… przynajmniej w stosunku do ludzi, którzy nie mieli na mnie wpływu. To było już za mną i miało sens tylko dla kogoś, kto znalazł się w mojej sytuacji. Jedyną dobrą rzeczą było to, że uniosłem w górę ręce, bo straciłaby je, gdy blondynka puściła mnie dość szybko i upadła na ziemię. Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem, i w to, co miało miejsce, gdy czyjaś pięść zatoczyła się do tyłu. Wkroczyłem do akcji ratując twarz dziewczyny o szeroko otwartych oczach, która nie spodziewała się, że zostanie okładana pięściami za obmacywanie przeze mnie. - Co ty robisz, Lake? - Starałem się utrzymać głos na odpowiednim poziomie, podczas gdy ze wszystkich sił trzymałem ją za biodra. Furia w jej oczach nie była niczym mylącym. Gdybym nie był tak zaskoczony, podnieciłbym się. - Co ja robię? Co ty robisz? - Wyrwała swoją rękę posyłając mi zranione spojrzenie. Fiut podskoczył mi w jeansach. Ach, oto i jest. - Zniknąłeś na kilka dni, a gdy pierwszy raz cię widzę to z rękami na najbliższej poczwarze? 8

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA To było kłamstwo. Wiedziałem, co robiłem, gdy chwytałem laskę, która przed chwilą uciekła, trzymając w objęciach mocno obolałą głowę. Kto by powiedział, że mała Lake była taką odważną osóbką pomimo swojego niepozornego wyglądu? - To nic tak wielkiego. - Do cholery nie, dupku. Teraz to mnie wkurzyło. Rozszerzyłem nozdrza ze złości i poczułem początek wzburzenia w swojej głowie. Musiałem zrobić, to co planowałem i po prostu wyjść. Taki był plan. Bez obmacywania przypadkowych lasek na szkolnym parkingu i otwartego kłócenia się z Lake na oczach wszystkich. - Chodźmy. Odszedłem bez odwracania się, wiedząc, że podąży za mną i nie zatrzymałem się póki nie doszedłem do jednej z sal, używanej do przechowywania dodatkowych biurek. Pamiętam jak przez te wszystkie lata chciałem wepchnąć Lake do każdej z takich klas popełniając zakazane i niecenzuralne akty z jej ciałem. - Gdzie byłeś? - zapytała, jak tylko znaleźliśmy się w środku. Zanim odpowiedziałem, stłamsiłem swoje podniecenie, wypuszczając z siebie powietrze by się uspokoić, zanim odpowiedziałem. - Słuchaj, przepraszam, że zniknąłem. Jak się masz? - Jestem wkurzona i nie wiem... może zraniona? Gdzie byłeś? - Musiałem rozwiązać pewne gówno. - Nie chciałem jej powiedzieć o dwu dniowym przesłuchaniu i niekończącym się poszukiwaniu Mitcha, gdyż zmartwienie było ostatnią rzeczą, jaką chciałem zobaczyć w jej oczach. Potrafiła sprawić, że się o nią martwiłem pomimo moich usilnych prób bronienia się przed tym. Posłała mi spojrzenie pełne rozczarowania. - Ale jak mogłeś tak po prostu zostawić Keenana samego? - Nie jest bezpieczny tak długo, jak mój ojciec jest nieobecny, 9

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA a poza tym ma Johna. - Ale on także ciebie potrzebuje, jesteś jego bra... - Nie. Nie mów tak. - Od początku wiedziałem, że Keenan był moim bratem, ale to, że wiedzieli o tym również inni niczego nie ułatwiało. Może byłem zimny i okrutny, lecz nigdy nie chciałem, by Keenan dowiedział się o tym w taki właśnie sposób. Teraz byłem zmuszony czekać, podczas gdy mój brat leżał w jakimś pieprzonym szpitalu, by później zobaczył jak wielu dokonałem zniszczeń. Czy mi wybaczy? - Czy ty przez cały czas o tym wiedziałeś? - Tak. - Jak? - Ujrzałem, jak bardzo ją to zszokowało. - Zobaczyłem jej zdjęcie na szafce nocnej Keenana w dniu, w którym John przywiózł mnie do domu. Powiedział mi wtedy, że była jego matką. - Moje serce zaczęło bić szybko tak samo jak wtedy, gdy odkryłem, że mama miała drugie dziecko. Jedno kochała na tyle, że zatrzymała je przy sobie. Przynajmniej tak wtedy czułem. Nie wiem, co mam czuć nadal, oprócz zmieszania. Byłem cholernie pewien, że nie spodobała mi się wrażliwość, która się we mnie wytworzyła. - Co oni kazali ci robić? - Drastyczna zmiana tematu nie przeszła niezauważona. Rodzice byli dla Lake czułym punktem, mimo tego, że starała się ukryć ból. Tak jak rodzice byli dla niej tematem tabu, tak dla mnie było nim rozmawianie o dniach mojego zniewolenia. Po spędzeniu czasu w towarzystwie mojego ojca, czułem się, jakbym był jej winien przynajmniej jakieś wyjaśnienie. Nigdy nie byłbym w stanie obnażyć się na tyle, by wszystko przed nią ujawnić. Poza tym, po dzisiejszym dniu miałem zamiar ją puścić. - W każdym razie, myślę, że to i tak już bez znaczenia. Zignorowałem ból wzrastający w mojej piersi. - Zabiłem dla nich po raz pierwszy, gdy miałem sześć lat. - Jak? Byłeś taki młody. Patrzyła na mnie z niedowierzaniem. Nie byłem zaskoczony 10

TŁUMACZENIE: WAJOLKAA jej reakcją. Nikt nie byłby w stanie uwierzyć w nic innego, jak idealne wyobrażenie niewinności jaką przedstawiają sobą dzieci, lecz we właściwych warunkach... wszystko było możliwe. W pewnym momencie świadomość jest n...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.