The Vixen and The Vet.PL

The Vixen and The Vet.PL - pdf za darmo

17 downloads 66890 Views 2MB Size

Recommend Stories


Katy Regnery - The Vixen and the Vet
THE VIXEN & THE VET By Katy Regnery 3/678 THE VIXEN & THE VET Burned by an unreliable source, Savannah - pdf za darmo

Regnery Katy - The Vixen and the Vet #1
THE VIXEN & THE VET By Katy Regnery 3/678 THE VIXEN & THE VET Burned by an unreliable source, Savannah - pdf za darmo

The Korean War. The Story and Photographs
The Korean War. The Story and Photographs - pdf za darmo

Blessed and the Damned
Credits PTU System Lead Paradox (aka Doxy) PTU Design Team castfromhp, zoofman Data Manager KujiUn Contributors - pdf za darmo

Asgard and the Gods
Asgard and the GodsThe Tales and Traditions of our Northern Ancestors. Adapted from the work of Dr. W. - pdf za darmo

Vietnam - The Valor and the Sorrow
TheValor and the Sorrow .-:^^' ' C-) VIETNAM TheValoY andthe Sorrow ^,l'^'^ I XttHMOM PENH 1 ' VIETm/ - pdf za darmo

The Monitor and the navy under steam
THE MONITOR AND THE NAVY UNDER STEAM EM. BENNETT /cf/V THE MONITOR AND THE NAVY UNDER STEAM BY FRANK - pdf za darmo

Story Transcript


The Vixen and The Vet

Katy Regnery

PONIŻSZE TŁUMACZENIE W CAŁOŚCI NALEŻY DO AUTORKI JAKO JEJ PRAWA AUTORSKIE I STANOWI MATERIAŁ MARKETINGOWY SŁUŻĄCY PROMOCJI AUTORKI W NASZYM KRAJU.

PONADTO, TŁUMACZENIE NIE SŁUŻY UZYSKIWANIU KORZYŚCI MAJĄTKOWYCH, A CO ZA TYM IDZIE, KAŻDA OSOBA WYKORZYSTUJĄCA TŁUMACZENIE W CELACH INNE NIŻ MARKETINGOWE, ŁAMIE PRAWO.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA MOJEGO TŁUMACZENIA!

Tłumaczenie nieoficjalne: daga.b_17

Korekta: tombienowa

The Vixen and The Vet

Katy Regnery

Z wdzięcznością i podziękowaniami dla wszystkich mężczyzn i kobiet, którzy chronią i służą Stanom Zjednoczonym Ameryki i dla Operation Mend, która pomaga powrócić do zdrowia rannym spośród nich. I dla mojego taty, który nalegał, żebyśmy mój brat i ja wstawali na defiladzie za każdym razem, kiedy przechodzili weterani.

Tłumaczenie nieoficjalne: daga.b_17

Korekta: tombienowa

The Vixen and The Vet

Katy Regnery

Rozdział 1

- Savannah Calhoun Carmichael, czy ty mnie w ogóle słuchasz? Siostra Savannah, Scarlet usiadła na huśtawce na werandzie w wiktoriańskim domu ich rodziców, rzucając swojej starszej siostrze rozdrażnione spojrzenie. Jej zaciśnięte usta idealnie pasowały do jasnoczerwonej pelargonii, wiszącej wesoło nad jej głową. Savannah mogła zostać obdarzona większą inteligencją, ale Scarlet zdecydowanie otrzymała większą urodę. - Tak – westchnęła Savannah, siadając na balustradzie werandy i spoglądając na gruby, błyszczący magazyn ślubny, który jej siostra trzymała w dłoniach. Posłusznie powtórzyła informacje, którymi Scarlet właśnie się z nią podzieliła. – Dwanaście najważniejszych punktów w każdym związku: jeden, pierwszy raz kiedy siedzicie w komfortowej ciszy, dwa, pierwszy raz kiedy zdajesz sobie sprawę, że bardziej cieszy cię jego towarzystwo, niż kogokolwiek innego, trzy… Scarlet uniosła brwi, rzucając jej wyzwanie, a Savannah zachichotała. - Okej. Przyznaję. Straciłaś mnie przy trzecim. - Savannah, jesteś niemożliwa. To są ważne informacje. Nie martwi cię to, że twoja młodsza siostra bierze ślub przed tobą? Savannah, która była w sędziwym wieku dwudziestu sześciu lat, w porównaniu do rozkosznych dwudziestu dwóch jej siostry, przechyliła głowę na bok przyglądając się twarzy Scarlet w poszukiwaniu podłości, ale znalazła tylko zmartwienie. Scarlet nigdy tak naprawdę nie zrozumiała decyzji swojej siostry o opuszczeniu Danvers w Wirginii i przeprowadzce do Nowego Jorku, żeby zostać dziennikarką. Ten jeden raz, kiedy Scarlet ją odwiedziła, spędziła cały weekend zaszywając się we względnie bezpiecznym pokoju hotelowym, pomimo starań Savannah, żeby ją stamtąd wyciągną i pokręcić się po okolicy. - Małżeństwo nigdy tak naprawdę nie było na moim radarze, Scarlet. To twoje terytorium. - Nie chcesz być jedną z tych kobiet, które robią karierę i mają to wszystko? Ekscytującą pracę, gorącego męża, który czeka na ciebie w nocy w łóżku? Savannah przewróciła oczami. Pisanie artykułów nie było tak naprawdę pracą w godzinach od 8:00 do 16:00, nie żeby Scarlet kiedykolwiek miała to zrozumieć. Po ukończeniu szkoły średniej, Katie Scarlet Carmichael zwiększyła liczbę godzin pracy w kwiaciarni Fleurish, z pół etatu na pełny i przykleiła na twarz mogę-wszystko-uśmiech kiedy Trent Hamilton wracał co weekend do domu z Uniwersytetu Zachodniej Wirginii. Pewne było, że przez cztery lata pokus, które niósł ze sobą college, nic nie zakręciło w głowie Tłumaczenie nieoficjalne: daga.b_17

Korekta: tombienowa

The Vixen and The Vet

Katy Regnery

Trenta tak bardzo jak Scarlet i do czasu aż ukończył studia, jej cierpliwość opłaciła się; oświadczył się tego samego dnia. I oto teraz, rok później, Scarlet kartkowała magazyn ślubny, przygotowując się do swojego lipcowego ślubu. Savannah generalnie nie zazdrościła siostrze – wybrały ekstremalnie różne ścieżki życia – ale czasami zazdrościła jej determinacji. Wszystko czego Scarlet zawsze pragnęła, to zostać panią Hamilton, kochającą żoną, matką, podporą społeczeństwa i voila! To jest dokładnie to, co dostanie. Savannah złagodziła wyraz twarzy. - Myślę, że nie miałabym nic przeciwko tej części z gorącym mężczyzną. - Mężem – powiedziała Scarlet. – Mężem. Z krwi i kości. Nie jakaś postać z twoich programów na HBO. A teraz słuchaj. Numer trzy, pierwszy raz, kiedy wyglądasz jak gówno, a on ma to gdzieś. - Jaki mężczyzna na całej ziemi miałby gdzieś, kiedy wyglądasz jak gówno? – Z pewnością nie tych kilku kolesi, z którymi Savannah umawiała się w Nowym Jorku. Wzdrygnęła się, kiedy twarz Patrica mignęła w jej głowie. W każdym razie, do diabła z Patrickiem Monroe. Z całą pewnością ją zranił. - Taki, który jest w tobie do szaleństwa zakochany. Numer cztery… och – wyszeptała z westchnieniem Scarlet. – Pierwszy raz, kiedy rozmawiacie aż do świtu. To dobry punkt. Taa, pomyślała Savannah. To dobry punkt, chyba że wszystko co ci mówi, aż do świtu, jest kłamstwem, a ty nie zdajesz sobie z tego sprawy, ponieważ jesteś zaślepiona pożądaniem – odmówiła przyznania się do tego, że po raz kolejny odnosi się to do niej – i wierzysz we wszystko co mówi, ponieważ jak mógłby kłamać i ciągle wielbić twoje ciało, tak jakby był szkolony w sztuce erotyki? - Numer pięć, pierwszy raz, kiedy zabierasz go do domu, żeby poznał twoją rodzinę. Savannah spojrzała na świeżo pomalowany na biało saiding, i na farbę w kolorze nieba na suficie. Jasnoczerwone pelargonie, które jej matka umieściła w donicach, kołysały się lekko na późno popołudniowej, majowej bryzie. U podnóża prowadzących na taras schodów był ceglany chodnik, który dzielił dobrze utrzymane kawałki trawnika i kończył się przy otoczonej z dwóch stron azaliami bramie z palików, która otwierała się na chodnik, wzdłuż wysadzanej drzewami drogi. To była kwintesencja domów wszystkich Amerykanów, a jednak nigdy nie miała odwagi, żeby zabrać tu Patrica, żeby poznał jej rodziców. Dorastał na Upper West Side, uczęszczał do prywatnych szkół, a lato spędzał w Nantucket.1 Danvers w Wirginii nie byłoby wystarczająco wyrafinowane jak na jego gust, a ona nie mogłaby znieść rozbawienia w jego oczach, kiedy oceniałby dom, który kochała. Zdecydowała się nie ryzykować.

1

Nantucket - piaszczysta, bezleśna wyspa u wybrzeża stanu Massachusetts, USA, na południe od półwyspu Cape Cod.

Tłumaczenie nieoficjalne: daga.b_17

Korekta: tombienowa

The Vixen and The Vet

Katy Regnery

- Numer sześć… - Savannah spojrzała na swoją siostrę i obserwowała, jak tamta wachluje się, kiedy jej policzki zarumieniły się ładnym odcieniem różu. – O jejku. Pierwszy raz, kiedy jesteście razem nadzy, a ty nie czujesz ani strzępka niepewności. Cóż, mój Boże… Savannah wyszczerzyła się. - Proszę, powiedz mi, że ty i Trent dopuściliście się tego czynu w biały dzień. - To moja prywatna sprawa. – Rumieniec Scarlet przybrał na sile. – A-a ty? Robiłaś to? - Czy uprawiałam seks w biały dzień? Oczywiście. - Z tym Patrickiem? Po tym, jak zjedli razem obiad podczas jej katastrofalnego pobytu w Nowym Jorku, Scarlet nie była fanką Patricka. Powiedziała Savannah, że czuła, jakby uprzejmie śmiał się z niej i szczerze mówiąc, miała rację. Później, kiedy on i Savannah byli sami, nazwał akcent jej siostry „mocnym” i dodał, że „na szczęście była urocza, więc mogło ujść jej to na sucho.” Kiedy zapytał dlaczego Savannah nie mówi z takim samym akcentem, wytłumaczyła, że ciężko pracowała, żeby pozbyć się go w ciągu jej czterech lat na Uniwersytecie Nowego Jorku. Do czasu, aż przyjęła pracę w Sentinel, całkiem zniknął z wyjątkiem chwil, w których za dużo wypiła. - Nie lubiłam go, Vanna. Wiem, że ty tak, więc przykro mi, że wam nie wyszło, ale po prostu wiem, że gdzieś tam czeka na ciebie ktoś lepszy. Ktoś właściwy. - Jest okej. Okazał się być szczurem. Scarlet przytaknęła. - Możesz powiedzieć to jeszcze raz. - To tylko moja wina, że nie zauważyłam tego, co ty dostrzegłaś w ciągu jednego obiadu. Jak brzmi numer siedem? - Och! Scarlet skierowała ponownie swoją uwagę na czasopismo, a Savannah nachyliła się do przodu, żeby podnieść swoją szklankę mrożonej herbaty. Była mokra od chłodnych kropelek, które spłynęły pomiędzy jej piersi kiedy robiła łyk. - Numer siedem, pierwszy raz kiedy zdajesz sobie sprawę, że nie chcesz nikogo poza nim. Cóż, Savannah z całą pewnością dotarła z Patrickiem do tego punktu, niezdolna do zauważania nikogo poza nim, wszyscy inni mężczyźni bledli w porównaniu z jego rodowodem, arystokratycznym wyglądem i daleko sięgającymi kontaktami. Wielka szkoda, że Patrick nigdy nie ofiarował mi takiego samego oddania. Odkrycie, że umawiał się z kimś

Tłumaczenie nieoficjalne: daga.b_17

Korekta: tombienowa

The Vixen and The Vet

Katy Regnery

innym, kiedy ciągle ze sobą sypiali było jak posypanie solą ran, po tym jak odkryła, że sam zniszczył jej profesjonalną wiarygodność, reputację i karierę. - Następne – domagała się Savannah. - Kocham ten punkt. Pierwszy raz, kiedy widzisz z nim wspólną przyszłość. – Scarlet westchnęła. – Pierwsza klasa. Plac zabaw. Trent huśtał mnie na huśtawce pomimo tego, że inni mali chłopcy wyśmiewali się z niego. Savannah kochała swoją siostrę, ale nie mogła sobie wyobrazić kreślenia swojej przyszłości z kimś, kto huśtał ją w pierwszej klasie. Nigdy nie zrozumie, jak Scarlet może być taka zadowolona z urodzenia, wychowania się, wyjścia za mąż i śmierci w jednym, małym miasteczku, kiedy trochę dalej czekał cały, szeroki świat. - Jaki jest numer dziewiąty? Rozmarzony wyraz twarzy Scarlet zmienił się w szeroki uśmiech. - Pierwszy raz, kiedy wybieracie się razem na wycieczkę. - To szeroki asortyment. - Co masz na myśli? - Ciężko wyglądać idealnie kiedy budzisz się rano. Nie wspominając o stresie, który powodują wycieczki. - Myślałam, że kochasz podróże! – wykrzyknęła Scarlet. – Moja globtroterska siostra. - Och, kocham. Sama. Ścigając historię. Dlaczego do cholery miałabym chcieć wyjechać z kimś innym? - Ponieważ kochasz tego kogoś? Ponieważ Hawaje są o wiele zabawniejsze z… Policzki Scarlet lekko się zaróżowiły i odwróciła wzrok. - Nie pamiętam, żebyście z Trentem kiedykolwiek byli na Hawajach – drażniła się...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.