Wnuczka milionera Lynne Graham

Lynne Graham Wnuczka milionera Tytuł oryginału: A Ring to Secure His Heir 1 ROZDZIAŁ PIERWSZY – Musi - pdf za darmo

6 downloads 22320 Views 599KB Size

Story Transcript


Lynne Graham

Wnuczka milionera Tytuł oryginału: A Ring to Secure His Heir

ROZDZIAŁ PIERWSZY – Musisz mi wyświadczyć przysługę, Aleksius – oznajmił Sokrates Seferis i jego chrzestny syn natychmiast zostawił wszystkie sprawy w Londynie, by ruszyć mu z pomocą. Sokrates był bardzo tajemniczy. Nie wyjaśnił, na czym owa przysługa miałaby polegać, powiedział tylko, że sprawa jest dyskretna i nie można jej omówić przez telefon. Aleksius Stavroulakis, liczący ponad metr osiemdziesiąt wzrostu

R

mężczyzna o budowie atlety, w wieku zaledwie trzydziestu jeden lat był już miliarderem. Posiadał armię ochroniarzy, wiele luksusowych samochodów, liczne posiadłości oraz prywatne odrzutowce. Znany jako twardy człowiek

L T

interesu o agresywnym charakterze, nigdy nie zwykł tańczyć, jak mu inni zagrają. Jednak siedemdziesięciopięcioletniego Sokratesa traktował w szczególny sposób, bowiem ojciec chrzestny był jedynym człowiekiem, który przez wiele lat odwiedzał Aleksiusa, gdy jako chłopiec przebywał w szkole z internatem w Wielkiej Brytanii.

Sokrates, właściciel sieci hoteli turystycznych na całym świecie, ogromny majątek zawdzięczał wyłącznie własnej ciężkiej pracy. W życiu prywatnym nie miał jednak szczęścia. Ukochana żona zmarła, rodząc ich trzecie dziecko. Pozbawiona matczynej opieki trójka potomków Sokratesa wyrosła na ludzi zepsutych, leniwych i rozrzutnych. Wielokrotnie przysparzali ojcu wstydu nie do zniesienia. Dla Aleksiusa przypadek chrzestnego, który był bardzo porządnym człowiekiem, stanowił najlepszy dowód na to, dlaczego rozsądni ludzie nie powinni mieć dzieci. Ich posiadanie to błąd, którego sam nie zamierzał popełnić. Sokrates przywitał gościa na tarasie luksusowego domu na 1

przedmieściach Aten. Zanim Aleksius zdążył usiąść, na stoliku już pojawiły się napoje i przekąski. – W czym mam ci pomóc? – spytał z powagą ojca chrzestnego. Srebrzystoszare oczy młodego człowieka jak zawsze patrzyły zimno na rozmówcę. – Nigdy nie grzeszyłeś cierpliwością, prawda? – zażartował starszy mężczyzna. – Napij się drinka, przeczytaj dokumenty... Aleksius niecierpliwym gestem zgarnął ze stolika cienki plik papierów. Na pierwszej stronie u góry zobaczył portretowe zdjęcie bladej, nijakiej

R

dziewczyny. Mogła mieć nie więcej niż dwadzieścia lat. – Kto to jest? – spytał.

– Przeczytaj – powtórzył z uporem Sokrates.

L T

Aleksius z rozdrażnieniem przerzucał kartki. Imię i nazwisko Rosie Gray nic mu nie mówiło. Im dalej czytał, tym mniej rozumiał, o co właściwie chodzi.

– Przedstawia się jako Rosie. – Sokrates zadumał się na chwilę. – Moja zmarła żona także była Angielką. Na chrzcie również dano jej na imię Rose. Z dokumentów wynikało, że Rosie Gray jest Angielką i dorastała w ośrodku opiekuńczym w Londynie. Obecnie była zatrudniona jako sprzątaczka. Aleksius poczuł się zakłopotany. Z jakiego powodu jego ojciec chrzestny miałby się kimś takim interesować? – To moja wnuczka – odparł Sokrates na nieme pytanie chrześniaka. – Żartujesz? – Aleksius spojrzał z niedowierzaniem na starszego pana. – Ta kobieta próbuje cię wrobić? – Będziesz najlepszym wykonawcą tego zadania – powiedział z zadowoleniem Sokrates. – Dziewczyna nie próbuje mnie w nic wrobić. Chyba nawet nie ma pojęcia, że istnieję. Ciekawi mnie ta Rosie... dlatego cię tu 2

wezwałem. Aleksius ponownie zerknął na zdjęcie: pozbawiona osobowości brzydula z wyblakłymi włosami i dużymi oczami bez wyrazu. – Dlaczego podejrzewasz, że jest twoją wnuczką? – spytał. – Nie podejrzewam, tylko wiem na pewno, i to od ponad piętnastu lat. Zleciłem wtedy testy DNA – przyznał niechętnie. – Jest córką Troya. Spłodził dziecko, kiedy udawał, że pracuje dla mnie w Londynie. Oczywiście nie poczuwał się do żadnych zobowiązań wobec kochanki. Już po jego śmierci matka dziewczynki skontaktowała się ze mną, prosząc o wsparcie. Zapisałem

R

im sporą kwotę, ale córka Troya nie zobaczyła z tego ani grosza. Matka ją zostawiła i Rosie musiała dorastać w przytułkach. – Biedna ta Rosie – zauważył Aleksius.

L T

– Biedna, to za mało powiedziane. Jako dziecko poznała wszelkie ujemne strony życia. Czuję, że to trochę i moja wina – przyznał ciężko starszy człowiek. – Przecież Rosie jest członkiem rodziny, mogłaby być moją spadkobierczynią...

– Twoją spadkobierczynią? – Deklaracja Sokratesa wprawiła Aleksiusa w osłupienie. – Chcesz przekazać majątek dziewczynie, której nigdy na oczy nie widziałeś? A co z resztą rodziny?

– Moja córka nie ma dzieci, za to zawsze żyła ponad stan. Żadnego z jej trzech bogatych mężów nie było stać na wydatki, jakie ponosiła – odparł beznamiętnie Sokrates. – Syn, który żyje, jest, jak ci wiadomo, uzależniony od narkotyków i regularnie, choć bez powodzenia, próbuje się leczyć... – Masz jeszcze dwóch wnuków... – Niesolidnych utracjuszy jak ich rodzice. Kiedyś pracowali w jednym z moich hoteli, teraz są podejrzewani o defraudację. Nie zamierzam żadnego z nich całkiem wydziedziczyć, ale jeśli wnuczka okaże się odpowiednią osobą, 3

chcę jej zostawić większość moich pieniędzy. – Co rozumiesz przez „odpowiednią” osobę? – Aleksius zmarszczył brwi. – Jeśli jest porządną dziewczyną o dobrym sercu, powitam ją w moim domu z otwartymi ramionami. Uważam cię za człowieka honoru, jesteś powściągliwy i godny zaufania. Proszę cię, żebyś ocenił charakter Rosie i... – Dlaczego ja? – przerwał Aleksius. – Przecież sam możesz się z nią spotkać. – Uznałem, że to zły pomysł. Wiedząc, z kim ma do czynienia, mogłaby

R

próbować zrobić na mnie jak najlepsze wrażenie. Przez kilka dni każdy potrafi udawać

– westchnął ciężko. – Zbyt wiele mam do stracenia, by zaufać własnym

L T

sądom. Tak bardzo bym chciał, żeby Rosie okazała się inna niż reszta mojej rodziny. Własne dzieci tyle razy mnie oszukały, że nie mogę na nie liczyć. Nie chcę ryzykować, że znów dam się nabrać.

– Nadal nie rozumiem, czego ode mnie oczekujesz – przyznał Aleksius. – Chciałbym, żebyś sprawdził Rosie, zanim zdążę się do niej przywiązać.

– Sprawdził Rosie? – powtórzył Aleksius. – W jaki sposób? – Spotykaj się z nią, poznaj ją bliżej, oceń, jaki ma charakter. To bardzo dla mnie ważne, Aleks. – Sokrates popatrzył z nadzieją na chrześniaka. – Chyba nie mówisz poważnie? Mam się spotykać ze... sprzątaczką? – nie dowierzał Aleksius. – Nigdy nie podejrzewałem cię o snobizm – zmartwił się stary człowiek. – Co my mamy ze sobą wspólnego? – upierał się Aleksius. – Na pewno wydałoby jej się podejrzane, gdybym się nią za bardzo interesował. – Wynajmij firmę sprzątającą, dla której pracuje – podsunął Sokrates. – 4

A może wymyślisz coś innego? Chodzi o to, żeby wasze spotkanie wypadło naturalnie. Wyświadczysz mi ogromną przysługę. Wiem, że jesteś bardzo zajęty, ale tylko ciebie mogę o to prosić. – Chyba masz rację. Każde z twoich dzieci lub wnuków uznałoby nowego członka rodziny za potencjalną konkurencję. – Sam widzisz. – Sokrates odetchnął z ulgą. – Będę ci dozgonnie wdzięczny za pomoc. Niepotrzebne mi szczegóły. Jeśli imienniczka Rose okaże się chciwa lub niegodna zaufania, w ogóle mi o tym nie mów. Chcę tylko wiedzieć, czy jest warta ryzyka.

R

– Zastanowię się... – odparł z ociąganiem Aleksius.

– Byle nie za długo. Lat mi nie ubywa – ostrzegł Sokrates.

L T

– Coś ci dolega? – Aleksius zaniepokoił się, że ojciec chrzestny ukrywa przed nim jakieś kłopoty ze zdrowiem. Pochlebiało mu zaufanie, jakim darzył go ten starszy człowiek, ale jakiś szósty zmysł ostrzegał go, żeby od całej sprawy trzymać się z daleka. – Masz przecież innych przyjaciół... – zaczął. – Żaden nie ma takich doświadczeń z kobietami jak ty – uciął Sokrates. – Od razu poznasz się na dziewczynie. Na pewno nie zdoła zamydlić ci oczu. Aleksius westchnął ciężko i w końcu sięgnął po drinka. – Przemyślę wszystko. Czy coś ci dolega? – ponowił pytanie. – Nic, czym warto się przejmować – zbagatelizował Sokrates. Aleksius nie był tego pewien, jednak ojciec chrzestny miał tak zacięty wyraz twarzy, że powstrzymał się przed zadawaniem dalszych pytań. – Załóżmy, że dziewczyna okaże się wnuczką, jakiej pragniesz – zmienił temat. – Kiedy wyjdzie na jaw, że jestem twoim chrześniakiem, zrozumie, że nasze spotkanie zostało ukartowane. Jak się wtedy będzie czuła? – Jeśli kiedykolwiek pozna resztę rodziny, zrozumie, dlaczego tak się 5

stało – odparował bez wahania Sokrates. – Plan nie jest doskonały, ale muszę dowiedzieć się wszystkiego o Rosie, a nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Po kolacji z ojcem chrzestnym Aleksius poleciał z powrotem do Londynu. W głowie miał zamęt. Był biznesmenem, podejmował śmiałe wyzwania, wiedział, jak wyprzedzić i pokonać konkurencję, ale, do cholery, nie był psychologiem! Co miał zrobić, żeby się dowiedzieć, czy zaginiona wnuczka Sokratesa nadaje się na jego spadkobierczynię? Czuł, że wziął na siebie zbyt dużą odpowiedzialność.

R

W życiu prywatnym stosował te same zasady co w życiu publicznym. Unikał więzów, ufał bardzo nielicznym. Nie miał własnej rodziny, co uważał za atut. Utrzymywał z innymi, a zwłaszcza z kobietami, tak powierzchowne

L T

relacje, że czasem nawet sam odczuwał pewien niesmak. Zawsze unikał kobiet, które pragnęły zobowiązań. Wybierał efektowne piękności, dla których liczyły się jego prestiż i pieniądze. Panie lubiące błyszczeć na przyjęciach, nosić ubrania od znanych projektantów oraz drogą biżuterię. One dzięki niemu zaspokajały potrzebę luksusu, zaś on dzięki nim potrzeby seksualne. Uważał, że transakcja jest uczciwa i korzystna dla obu stron. – Dlaczego kazano nam się tu przenieść? – dopytywała się Zoe. Rosie stłumiła westchnienie. Młode kobiety ciągnęły w stronę windy wózek wypełniony środkami czystości. Korytarz wyglądał jak wymarły, jedynie przy drzwiach wejściowych stali pracownicy ochrony, którym musiały okazać identyfikatory. – STA Industries jest częścią wielkiego koncernu. Na razie mamy nieduży kontrakt, ale Vanessa twierdzi, że jeśli będą z nas zadowoleni, możemy dostać więcej zamówień. Padło na ciebie i na mnie, bo szefowa uważa nas za najlepsze pracownice. 6

– Szkoda, że nie płaci nam za to lepiej – skrzywiła się Zoe. – Doj...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.