Wyrozumski J. - Historia Polski do 1505

I. UW AGI METODYCZNE c J a i O a A Zgodnie z p-eriodyzacją przyjętą dla dziejów powszechnych, średmowie- t e - pdf za darmo

9 downloads 7989 Views 61MB Size

Recommend Stories


Historia Polski 18 - Tablice chronologiczne
Historia Polski 18 - Tablice chronologiczne - pdf za darmo

Historia Polski 13 - Znamienite rody
Historia Polski 13 - Znamienite rody - pdf za darmo

Historia Polski - Polska Ludowa - Budowa PRL- u
Historia Polski - Polska Ludowa - Budowa PRL- u - pdf za darmo

Story Transcript


I. U W A G I M ETO DYCZNE

c J a iO aA

Z godnie z p-eriodyzacją p rz y jętą dla dziejów pow szechnych, średm ow ie-

t

e

iei cztery stu lecia podobne są pod ty m w zględem d o o statn ich wieKO starożytności. Czołow ą ro lę w ich poznaniu J® odzenia stanow ią gdy tym czasem źródła pisane, w szystkie obcego . ^ ^ T ^ d ru a iej poczynnik pom ocniczy, o w zrastający m je d n a k znaczenm O SJ , y Y ™ v t t t w n a czoło w p raw d zie w ysu w am y ju z zrodła pisane,

s

t

s

a

r

j

s

r

a

t

a

a

^

i

g

S

s

ś

1. Źródło i poznanie historyczne W edług dom inującej dziś opinii za źródło h istoryczne należy w ^

S m zm aterializo w an y w y tw ó r ludzkiej w yobraźni fa k t * z y k o w y w postaci nazw y osobow ej lu b topograficznej, d o k o n an e r ?k ą człow ieka zm iany k rajo b razu ale też i żyw ą w ludzkiej pam ięci trad y cję. , Od d aw n a zdaw ano sobie spraw ę, że ta k szeroko ro zu m ian e zrodła historyczne w y m ag ają system atyzacji. Ze w zględu n a f s ta ć ź r ó d e ł proponow ano w ięc ich podział n a : 1 ) pozostałości, 2 ) tr a ­ dycję W śród pozostałości w yróżniano pozostałości w łaściw e (nie ty ł o w p o s ta d m aterialn ej, ale ta k ż e przeżytków społecznych , obycza-

jowych, instytucji, u stro ju i mowy) oraz pom nikow e, m ające niejako u p a ­ m iętniać zdarzenia, czynności p raw n e ilp. T radycję dzielono na ustną, obrazową i pisaną. Tę niedoskonałą system atyzację próbow ano zastąpić inną, w edług której źródła m iałyby się dzielić n a : 1 ) bezpośrednie i 2 ) po­ średnie. Cechą pierw szej g ru p y byłoby to, że in fo rm u ją nas o przeszłości poprzez sw oją m aterialn ą zw ykle postać, jako bezpośredni ślad ludzkiej działalności. G rupa druga p rzem aw iałaby do n as poprzez treść u trw alo ­ nego zapisu, w yobrażenia czy sym bolu. N ietrudno dostrzec niedoskonałość rów nież tego drugiego podziału, którego człony n a siebie zachodzą, a o każdym niem al źródle pośrednim m ożna by m ów ić, że w sw ojej m ate­ rialnej postaci jest źródłem b ezp o śred n im , W tej sy tu acji próbow ano ze­ rw ać z form alnym i k ry teriam i system atyzacji, a spojrzeć na źródło jako n a w ytw ór pew nej sfery ludzkiego działania. A poniew aż działanie to, najogólniej rzecz biorąc, odbyw a się n a płaszczyźnie: 1 ) celowego w ysiłku czyli pracy, 2) m iędzyludzkich w ięzi społecznych oraz 3) życia psychicz­ nego, proponow ano — stosow nie do ty ch trzech sfe r — dzielić źródła n a : 1 ) ergotechniczne (greckie e r g o n = praca), 2 ) socjotechniczne, 3 ) psycho­ techniczne. Okazało się jed n ak , że żadne źródło nie da się przyporządko­ w ać w yłącznie jednej z tych trzech sfer, że k ażde należy p rzynajm niej po trosze do każdej z nich. P roponow ano więc szukać w źródłach cech dom inujących, charakterystycznych dla jednej z w ym ienionych sfe r i na tej podstaw ie je system atyzow ać. Być m oże podział te n byłby bliski dosko­ nałości, jak o odzw ierciedlający n ajisto tn iejsze elem enty procesów dziejo­ wych, je st jed n ak nazbyt teoretyczny, ab y można się n im było posługiw ać na co dzień. K ażde źródło w ym agałoby w nikliw ej analizy tylko po to, aby mogło być odpow iednio zaszeregow ane, gdy tym czasem system aty­ zacja pow inna być prostym kluczem ułatw iający m w stępne rozpoznanie m erytorycznej przydatności źródła. Pozostaw im y więc na uboczu p roblem y system atyzacji, a spróbujem y spojrzeć na źródła historyczne pod k ątem w idzenia możliwości b ad aw ­ czych różnych w arsztató w naukow ych. Chociaż proces dziejow y stanow i jed n ą całość, a zadaniem badacza przeszłości je s t syntetyczne ogarnięcie tej całości, to jed n ak je st on n a ty le złożony i ma ta k w iele różnorodnych przejaw ów , że naukow e ich śledzenie, n aw et w m ałym w ycinku czasowym, nie może się ograniczać do jednego p u n k tu obserw acyjnego i do jednej, choćby najlepszej m etody poznania. Inaczej bada się szczątki kostne czło­ wieka, inaczej jego narzędzia, jeszcze inaczej zm iany k rajo b razu w k ręg u ludzkiego bytow ania, fa k ty językow e, tw ory w yobraźni, treści zapisów itp. Je st więc rzeczą oczywistą, że o dtw arzanie procesu dziejowego w całej jego złożoności w ym aga w spółdziałania w ielu dyscyplin naukow ych, przy czym dla każdej z nich pozostałe zajm u jące się b ad an iem przeszłości od­ gryw ać pow inny rolę posiłkujących, oczywiście w form ie spreparow anych już w yników badaw czych. W yodrębnianie się zaś poszczególnych w spo­ m nianych tu dyscyplin było p ra w ie zaw sze d y ktow ane w zględam i n a bez­ pośredni przedm iot badania, k tó ry z kolei narzucał potrzebę w ypracow a­ nia odpowiednich m etod i stałego ich doskonalenia. W arsztatow e możli­ 6

wości badaw cze historyka, w węższym tego słow a znaczeniu, ograniczają się w zasadzie do źródeł pisanych. Jeżeli je d n a k dla sw ojej k o n stru k cji naukow ej ko rzy sta on z zabytków ikonograficznych, m aterialnych szcząt­ ków daw nej k u ltu ry , m ateriałó w onom astycznych, żywej trad y cji ustnej itp., nie m oże się obejść bez szczegółowych bad ań h isto ry k a sztuki, archeo­ loga, językoznaw cy czy etnografa. P ogrążyłby się w dyletam yzm ie, gdyby eksploracją w łasną próbow ał zastąpić badaw cze osiągnięcia ty ch nauk. Z tego oczywiście nie w ynika, ab y w obrębie w łasnego w a rsz tatu n au k o ­ wego nie m ógł ich tw órczo wzbogacić. Z p u n k tu w idzenia zatem w arszta­ tow ych m ożliw ości h isto ry k a n ajp rak ty czn iejszy w y d aje się proponow any już p rzed la ty zupełnie fo rm aln y podział źródeł historycznych n a : pisane, I j. w chodzące w zakres kom petencji badaw czych histo ry k a, oraz niepisane, których b ad an ie leży w zasadzie w sferze innych dyscyplin naukow ych. Pod w zględem logicznym podział ten je st w p ełn i popraw ny, jakkolw iek k ry je w sobie u ste rk i sem antyczne, bow iem sam te rm in „źrodło pisane jest nieprecyzyjny, skoro o każdym źródle p isan y m m ożna pow iedzieć ze m a sw oją n iepisaną m a te ria ln ą postać, że np. kodeks średniow ieczny obok utrw alonej n a piśm ie treści sk ład a się z k a r t p erg am in u p o k ry ty ch zna­ kam i pism a, zszytych i u jęty ch w opraw ę, co w szystko razem m oże byc przedm iotem analiz i obserw acji przekraczających możliwości historyka. Z dając sobie zatem sp raw ę z niedoskonałości rów nież zastosow anego tu ta j podziału, przejdźm y do om ów ienia źródeł pisanych. _ _ S y stem aty k a tej g ru p y źródeł historycznych n astręcza row m ez w iele trudności. P roponow ano w ięc ich podział n a: 1) opisow e i 2) aktow e albo na: 1) n arracy jn e, 2) dokum entow e i 3) epistolarne, albo w reszcie w yod­ rębniano z całej g ru p y źródeł pisanych historiograficzne, tj. tak ie, k tó re pow stały z w yraźnym zam ierzeniem in fo rm o w an ia potom nych o pew nyc w ydarzeniach, a za osobną g ru p ę uw ażano w szystkie in n e zrodła (m ehistoriograficzne), k tó re pow stały w jak im ś doraźnym _celu praktycznym , ale przez sam fa k t swego zachow ania dostarczają w iedzy o przeszłości. K ażdy z ty ch podziałów okazuje się w k o n fro n tacji z rzeczyw istością niedo­ skonały. K ażdy je d n a k w jak im ś sto p n iu najogólniej o rien tu je w całym zasobie w ytw orzonych przez ludzkość źródeł historycznych. T£ zeb* ¿ed .■.twierdzić, że każda epoka, m niejsza czy w iększa, m a sobie w łaściw e źródła, słow em źródło pisane je st k ateg o rią historyczną, gdy tym czasem sygnalizow ane w yżej podziały staran o się staw iać n iejak o p o n a d ™asem^ Poniżej zostaną om ów ione z osobna głów ne zrodła do dziejów polskich w starożytności; w odniesieniu do w ieków średnich ograniczym y się do pokazania ty lk o k o n k retn y ch źródeł pisanych, charakterystycznych dla tej epoki w różnych jej fazach rozw ojow ych. 2. G łów ne źródła do dziejów P olski starożytnej Epoka starożytna n a ziem iach polskich, określana jeszcze niedaw no w raz z czterem a pierw szym i w iekam i średniow iecza europejskiego jak o prehistoria, a dziś raczej ja k o p rah isto ria, je st przede w szystkim dom eną

b ą d a ń archeologicznych. A. w ięc głów ny przedm iot dociekań naukow ych n a d tą epoką stanow ią przechow ane w ziem i i z kolei o d k ry te łopatą archeologia m aterialn e szczątki daw nych społeczeństw ludzkich i k u ltu r. Ich w ym ow a je st siłą rzeczy bardzo ograniczona, a stąd i proces poznaw ­ czy w ym aga zespolenia w ysiłków w ielu w yspecjalizow anych dyscyplin naukow ych, ja k zwłaszcza geologii, paleobotaniki, paleozoologii, an tro p o ­ logii, etn o g rafii i językoznaw stw a, stanow iących w danym w ypadku nauki posiłkujące w łaściw ą archeologię. W yniki b ad ań archeologicznych, p ro w a­ dzonych bardzo intensyw nie zwłaszcza po drugiej w ojnie św iatow ej, ogła­ szane są w form ie spraw ozdań, k o m u n ik ató w i rozpraw naukow ych w licznych czasopism ach specjalnych i w ydaw nictw ach seryjnych, takich jak:^ „Przegląd A rcheologiczny”, „Z otchłani w ieków ”, „A rcheologia”, „S w iato w it”, „S praw ozdania A rcheologiczne”, „A rcheologia P olski”, „A cta A rchaeologica C arp ath ica”, „W iadom ości A rcheologiczne”, „Silesia A n tiq u a ”, „P om erania A n tiq u a”, „M ateriały Z achodnio-Pom orskie” i inne, nie licząc bardzo w ielu p u b lik acji odrębnych, k tó ry ch naw et przykładow e w yszczególnianie byłoby w ty m m iejscu niem ożliw e. W celu bliższej orien­ tacji w b ad an iach z zak resu archeologii Polski sięgnąć należy do omówień lu b zestaw ień zbiorczych, do k tó ry ch należą przede w szystkim : J. K os t r z e w s k i , D zieje polskich badań prehistorycznych, Poznań 1949; I. G ó r s k a , L. P a d e r e w s k a , J. P y r g a ł a , W. S z y m a ń s k i , Ba­ dania archeologiczne w Polsce w latach 1944 -1964, W rocław —W arsza­ w a—K rak ó w 1965 (zestaw ienie bibliograficzne w edług stanow isk badań w ykopaliskow ych, z m apą). D opiero dla tysiąclecia od w. V p.n.e. po schyłek starożytności dyspo­ n u je m y do dziejów Słow iańszczyzny źródłam i p isan y m i z k ręg u cyw iliza­ cyjnego śródziem nom orskiego. W iadom ości tych...

Life Enjoy

When life gives you a hundred reasons to cry, show life that you have a thousand reasons to smile

Get in touch

Social

© Copyright 2016 - 2019 AZPDF.PL - All rights reserved.